Ubezpieczenie kota – czy każdy kot może posiadać polisę ubezpieczeniową?

Maj 18, 2010 przez

Udokumentowane pochodzenie zwierzęcia przy zawieraniu ubezpieczenia kotów przestało mieć znaczenie, teraz nawet mruczący czworonóg przekazany z drugiej ręki może zostać objęty kompleksową ochroną ubezpieczeniową w zakresie zdrowia i odpowiedzialności cywilnej, ale czy ganiając za kłębkiem popijając ochoczo mleczko kot rozumie, że stał się wyjątkowy?

Ubezpieczenia zwierząt tak naprawdę skierowane są do ludzi, którym mają za zadanie zapewnienie spokojnej współegzystencji ze zwierzęciem i komfortu psychicznego. Ubezpieczenia kotów mogą zawrzeć osoby prywatne posiadające szarołapka niewiadomej rasy, organizacje hodowlane, schroniska bądź osoby fizyczne prowadzące działalność wystawową. Nic nie stoi na przeszkodzie by ubezpieczenia kotów objęło młode kilkumiesięczne kociaki czy wiekowe czworonogi przy ciągłości ochrony ubezpieczenia kotów mogą objąć zwierzęta, które nawet ukończyły 12 rok życia. Elementem wykluczającym zawarcie ubezpieczenia zwierząt staje się tylko brak ważnych szczepień na podstawowe choroby zagrażające życiu i zdrowiu zwierzęcia, jak i stan zdrowia.

Ubezpieczenia zwierząt nie można podpisać na kota chorującego na przewlekłe schorzenie, posiadającego wady wrodzone bądź osobnika znajdującego się już w ambulatorium weterynaryjnym. Same ubezpieczenia kotów zawierane są najczęściej na okres jednego pełnego roku z możliwości przedłużenia i zawierają nie tylko ochronę zdrowotną chronią zwierzę przed nieszczęśliwymi wypadkami, oznacza to że jeśli kot przypadkowo wskoczy pod nadjeżdżające auto, wypadnie przez okno bądź dozna urazu mechanicznego zostanie udzielona mu profesjonalna bezpłatna pomoc weterynaryjna. Często padają pytania, czemu młode kocięta tak bardzo narażone na utratę życia nie są ujęte przez ubezpieczenia zwierząt, otóż młode kocięta zanim ukończą kilka miesięcy są narażone na choroby, nie jest też możliwe stwierdzenie czy dany kotek posiada wadę wrodzoną, niestabilność i zbyt duże ryzyko w tym przypadku spowodowałoby podwyższoną stawkę, a ubezpieczenia kotów przestałoby być otwartą tanią ofertą dla potencjalnego Kowalskiego. Same czynniki stwierdzające ilość posiadanych kotów w danej nieruchomości, ich wiek sposób karmienia bądź wychowywania nie wpływają na polisę ubezpieczenia zwierząt, można objąć ochroną jednego kota z hodowli bądź pełne potomstwo w linii prostej danej rasowej kociej matki. Teraz „burek” z białymi łapkami, może mieć coś więcej niż tylko mleczko i ciepły kocyk, a ochronę, na którą zasługuje.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocenki: 0.0/10 (0 głosów)
VN:F [1.9.22_1171]
Ocenki: 0 (z 0 głosów)