Tiamat “Skeleton Skeletron”

Cze 29, 2009 przez

Kiedy po raz pierwszy raz usłyszałem ten album, miałem mieszane uczucia. Z jednej strony cieszyłem się z powodu powrotu do gitarowego brzmienia. Z drugiej strony muzyka wydała mi się bardziej komercyjna, a utwory bardziej przebojowe niż na poprzednich płytach. Jednak dziś stwierdzam, że “Skeleton Skeletron” to kawał naprawdę dobrej muzy. Melodyjnej, miłej dla ucha i wciąż bardzo klimatycznej.

Nie znajdziemy tu ciężkich, mocnych partii gitarowych, Johan Edlund zrezygnował całkowicie zrezygnował z growlowanych fragmentów, które charakteryzowały pierwsze wydawnictwa Tiamat. Wyraźnie słychać, że lider zespołu rozwinął się jako wokalista. W jego głosie pojawił się pewien chłód i to głównie on nadaje klimat muzyce.

Skeleton Skeletron” to album znacznie bardziej przebojowy od poprzednich. W pewnych momentach aż za bardzo. Te “momenty” to utwór, zatytułowany “Brighter Than The Sun”. Refren niesamowicie wpada w ucho. Obiektywnie przyznaję, że kawałek wybitnej muzyki rock całkiem mi się podoba. Może dlatego, że nie jestem ortodoksyjnym fanem i lubię zmiany?

Utwory są zbudowane całkiem porządnie, choć mam pewne zastrzeżenia do konwencji zwrotka-refren. Jeżeli oczekujecie długich, rozbudowanych kompozycji, chociażby takich jakie były na “A Deeper Kind of Slumber“, zawiedziecie się. W tym przypadku Edlund nie za bardzo popisał się inwencją twórczą. Na szczęście do muzyki nie mam już żadnych zastrzeżeń. Także muzycy grają porządnie. Każdy instrument dobrze słychać, ostrzejsze partie gitarowe i perkusyjne idealnie współgrają z klawiszami.

Na płycie znalazło się również miejsce dla coveru. Tiamat postanowił nagrać własną wersję “Sympathy For The Devil” Mick’a Jaggera. Oryginału nie słyszałem (ale wydaje mi się, że kojarzę refren), stąd też nie mogę dokonać porównania. Mogę jedynie stwierdzić, że utwór w wykonaniu Szwedów wypadł bardzo porządnie.

Skeleton Skeletron” to początek nowej drogi Tiamat. Muzyka stała się bardziej przebojowa i dla przeciętnego słuchacza łatwiejsza w odbiorze, jednak to wciąż stary dobry Tiamat. Wciąż zaskakujący nas pomysłami, wciąż klimatyczny i interesujący.

I jeszcze dla zwolenników odrobinę lżejszego grania polecam zespół Pink Floyd.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocenki: 0.0/10 (0 głosów)
VN:F [1.9.22_1171]
Ocenki: 0 (z 0 głosów)

Podobne

Podziel się!