Pogodowa zawierucha

Wrz 12, 2011 przez

Drogi pamiętniczku, wakacje roku dwa tysiące jedenastego to okres doprawdy niezwykły. Pogoda, choć nieszczególnie złowroga, zwłaszcza w porównaniu z poprzednimi latami, zachowuje się niezwykle kobieco. Od tygodni nie może się zdecydować, w co powinna się ubrać.

Co za dekada! Dopiero się zaczęła, a już mieliśmy do czynienia z wybuchem wulkany – zaledwie w rok po poprzednim incydencie tego rodzaju! – który uziemił linie lotnicze oferujące standardowe i tanie loty, zmuszając pasażerów do niemiłosiernie długiego oczekiwania na lotniskach. Mieliśmy wczesne upały i okres oziębienia, mieliśmy ulewne deszcze, znów upały i znów deszcze. I tak już pozostało.

Pogoda płata figle w najgorszy z możliwych sposobów: drażniąc na tyle, by poirytować, ale nie uwierając aż tak bardzo, by należało zmienić wakacyjne plany i, na ten przykład, zaoszczędzić kilkaset czy kilka tysięcy złotych. I tak kupimy więc bilety autokarowe i udamy się na wczasy – tylko po to, by stwierdzić że umiarkowanie dobra pogoda niezbyt pozytywnie nastraja nas do zabawy. Ciążące na niebie stalowe chmury będą powoli zbierać się na deszcz, sprawiając iż większość czasu spędzimy na oczekiwaniu, pytając siebie: czy to już? Czy wreszcie zacznie padać? Jak na złość – nie, nie zacznie. Nie zrobi się też na tyle zimno, by odpuścić sobie dalsze wypady; spadnie za to denerwujący, choć krótki deszcz, który popsuje wrażenia z pieszej wędrówki.

Pogoda, pogoda, pogoda. Nie da się żyć bez z niej, a z nią też nie jest szczególnie łatwo. Jeżeli zaplanowałeś już swoje wczasy, zapewne nie zmienisz planów ze względu na pogodę, zaś ona – rzecz kapryśna z natury – zrobi wszystko, aby ci utrudnić bądź uprzykrzyć wypoczynek. Jeśli jednak jakimś cudem jej wybryki przekonają cię, by zostać w domu, możesz być pewien jednego: kolejne tygodnie będą najpiękniejszymi w roku.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocenki: 0.0/10 (0 głosów)
VN:F [1.9.22_1171]
Ocenki: 0 (z 0 głosów)

Podobne

Podziel się!