Odkurzacz zamiast… znaczków i motyli?

Kwi 1, 2011 przez

Odkurzacz znaleźć można dziś w każdym domu. Jego obecność jest dla nas tak oczywista, że niemal niezauważalna. Są jednak i tacy użytkownicy, dla których stał się on czymś więcej, niż tylko zwykły sprzętem AGD. Stał się hobby, a nawet prawdziwą pasją…

Jak odkurzacz to tylko w Anglii

Z pewnością do takich miłośników należy James Brown, który w Nottinghamshire założył nietypowe muzeum. Na honorowym miejscu stanął tam bowiem odkurzacza mówiąc dokładnie około 120 różnych jego modeli, które domorosły kolekcjoner zbiera od ósmego roku życia, a naprawia od czasu, gdy miał 11 lat. Początkowo swoje zamiłowanie do zbieractwa tego typu urządzeń sprzątających traktował jak nietypowe hobby, dziś eksponaty wystawia na widok zwiedzających. I chociaż hasło „kupuj rozsądnie” może nie być życiową dewizą kolekcjonera, to jednak czerpie on ze swojej działalności muzealnej prawdziwe, namacalne zyski. Najdroższy przedmiot z jego kolekcji kosztował przeszło trzy tysiące dolarów, a za dotychczas nabyte zbiory zapłacił już blisko 77 tysięcy. Z pewnością wystawa godna jest podziwu także, dlatego, że najstarszy odkurzający nabytek datowany jest na rok 1919.

Z rodzimego podwórka

Jeśli kogoś nie stać na tak daleką podróż może wybrać się trochę bliżej i odwiedzić Kraków. Przy al. Krasińskiego funkcjonuje bowiem do dziś dnia najstarszy w mieście sklep z częściami wymiennymi do odkurzających urządzeń. Jego właściciel w witrynie urządzili swoistą ekspozycję artykułów gospodarstwa domowego, a najbardziej pokaźną prezentowaną grupą są właśnie odkurzacze. Działalność muzealna – także i w tym przypadku – jest więc połączeniem pasji i sposobem zarabiania na życie. Sprzedaż sklepowa przynosi bowiem dochody, a eksponaty podziwiać można za darmo. Patrząc na ich różnorodne formy, tworzywo i kolory wybieramy się na historyczną wycieczkę – poznajemy ewolucję obyczajowości związaną z utrzymaniem czystości w dawnych czasach oraz zaznajamiamy się z zapotrzebowaniami użytkowników sprzętu domowego na przełomie wielu dekad.

Nie są to jedyne miejsce, gdzie królują odkurzacze. Równie ciekawe, choć bardziej współczesne modele np. odkurzacze bezworkowe widnieją np. w gablotach nowojorskiego Museum of Modern Art czy londyńskiego Victoria and Albert Museum. Odkurzające eksponaty podziwiać można też w Georges Pompidou Centre w Paryżu, w Powerhouse Museum w Sydney oraz Design Museum w Zurychu.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocenki: 0.0/10 (0 głosów)
VN:F [1.9.22_1171]
Ocenki: 0 (z 0 głosów)